Chyba każdy zna uczucie paniki przed większym wyjazdem kiedy wszystkie sprawy piętrzą się nieoczekiwanie i pakowanie jest zostawione na ostatnią chwilę. Nie wiedzieć czemu mi to się zdarza niezwykle często. I tak jest tym razem!
Pełna stresu po pracy jadę do domu i całą noc będę pakować szmaty i sprzęt nurkowy.
Ale kiedy tego dokonam i znajdę się w samolocie będę najszczęśliwszą z ludzi!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz