sobota, 5 kwietnia 2025

Babski wyjazd na Zanzibarze!



     Jak było? Orgastycznie!!!! Niespieszne życie przez 10 dni!!!! Mieszkałyśmy w prywatnej willi na plaży. 


Podczas przypływu ciepły ocean wchodził nam do ogrodu.. Willa znajdowała się na Kiwengwa- spokojnym wybrzeżu Zanzibaru. Nie było tu wielkich hoteli ani tłumu turystów. 



Pyszne jedzenie zapewniał nam maleńki hotelik Poa Poa z uroczymi bungalowami, którego właścicielami byli Polacy! 

Miałyśmy do przejścia 20 metrów plażą. Idąc na posiłki nie potrzebowałyśmy butów ani ubrań. Na kostiumy zarzucałyśmy cokolwiek:) 
Był to oczywiście wyjazd nurkowy, ale nasza szefowa, Ania Rocka, opracowała dokładny plan pobytu, godząc nurki z lądowymi aktywnościami. Spędziłyśmy niesamowity dzień pod żaglami na drewnianej zanzibarskiej łodzi.


Odwiedziłyśmy małpy w Jozani Chwaka Bay National


Spędziłyśmy wspaniały czas na farmie przypraw, gdzie nasz przewodnik wszystko nam dzielnie pokazywał, a zapewniam że babska grupa potrafi być dociekliwa. 

Kąpiel z żółwiami była niezwykle ekscytująca,  szczególnie dla tych, których żółwie ugryzły w dolne części ciała. 

W stolicy wyspy Zanzibar włóczyłyśmy się z przewodnikiem małymi uliczkami miasta. 

Oczywiście jak na grupę “Lejdis” przystało nie obyło się bez zakupów! 

A wieczorem czekała nas kolejna niespodzianka: przewodnik zaprosił nas do swojego domu na kolację gdzie, przy tradycyjnym żarełku, spędziłyśmy super wieczór z jego rodziną. 

Z pewnością nie zapomnimy naszych dzikich tańców o świcie!


Niestety cudowne wyjazdy mają to do siebie, że szybko się kończą. Z żalem opuszczałyśmy Zanzibar. Muszę przyznać, że podczas tego pobytu , na nowo, odkryłam tę wyspę. A teraz cóż… trzeba myśleć gdzie zorganizować kolejny wyjazd, ale o to niech się martwi Nautica Travel:)